uciekam


zastygam
gotowy do skoku
sprężony
każdą chwilą
czujny
pełen koncentracji
zamrożony
każdy mięsień
w przedchwili
eksplozji
unikam
mocnych spojrzeń
zagubienia
wyraz lęku
każe ciału
wyoddychać
przerażenie
oraz ukryć
przed tym światem
coraz większe
obrzydzenie
zamykam
stare sprawy
ginące
pośród zgiełku
w jądrze cienia
zatracony
kod rozmiaru
oraz myśli
nieprzechodnie
odpływają
ucieknę
do radości
do wieczności
do miłości
konieczności
zrozumienia
sensu stricte
pokolenia
bez czułości
i sumienia
odniesienia





Poprzedni wiersz:
modlitwa
Spis wierszy tomiku "Miłość" Następny wiersz:
za oknem
 

Poezja
 
 

Strona główna